top of page
Szukaj

Najczęstsze błędy w nosework – i dlaczego to nie pies jest problemem

Nosework to jedna z najbardziej naturalnych aktywności, jakie możemy zaproponować psu. Pozwala wykorzystać jego największy atut – węch – daje możliwość samodzielnego rozwiązywania problemów, buduje pewność siebie i wzmacnia relację z przewodnikiem.

Paradoksalnie jednak to właśnie w tej dyscyplinie bardzo łatwo popełnić błędy, które zamiast rozwijać psa, zaczynają ograniczać jego samodzielność. Co ciekawe, większość z nich nie wynika z braku zdolności psa, lecz z działań człowieka.


1. Zbyt szybkie zwiększanie poziomu trudności

To chyba najczęstszy błąd początkujących przewodników.

Pies dopiero uczy się rozumieć zadanie, a już trafia do dużych pomieszczeń, pracuje na wysokich kryjówkach, wśród licznych rozproszeń albo na kilku zapachach jednocześnie.

W efekcie zamiast budować pewność siebie, zaczyna zgadywać.

Dobrze zaplanowany trening przypomina budowę domu – solidne fundamenty są znacznie ważniejsze niż tempo stawiania kolejnych pięter. Pies powinien najpierw nauczyć się spokojnej, systematycznej pracy nosem, a dopiero później mierzyć się z coraz trudniejszymi zadaniami.

2. Pomaganie psu zamiast pozwolenia mu pracować

Wielu przewodników robi to zupełnie nieświadomie.

Zwalniają przy kryjówce, patrzą w miejsce schowania zapachu, skracają smycz albo delikatnie kierują psa ręką.

Dla człowieka wydaje się to drobną pomocą. Dla psa staje się podpowiedzią.

Nosework opiera się na jednej podstawowej zasadzie – to nos ma prowadzić psa, a nie przewodnik.

Im mniej ingerujemy, tym więcej odpowiedzialności bierze na siebie pies. To właśnie dzięki temu rozwija samodzielność.

3. Obserwowanie miejsca ukrycia zapachu zamiast psa

Znając miejsce ukrycia zapachu, bardzo trudno zachować pełną neutralność.

Przewodnik często zaczyna patrzeć na konkretny przedmiot zamiast obserwować zachowanie psa. W efekcie nagradza zbyt wcześnie albo interpretuje przypadkowe zachowania jako oznaczenie.

To pies powinien powiedzieć nam, gdzie znajduje się zapach – nie odwrotnie.

Dlatego podczas przeszukania warto skupić się przede wszystkim na zmianach w zachowaniu psa: sposobie pracy nosem, tempie poruszania się, zmianie kierunku czy charakterystycznym zatrzymaniu przy źródle zapachu.

4. Zbyt długie treningi

W nosework więcej nie oznacza lepiej.

Po kilku udanych przeszukaniach łatwo pomyśleć: „Jeszcze jedno ćwiczenie”.

Tymczasem zmęczenie węchowe nie zawsze jest widoczne. Pies nadal pracuje, ale robi to coraz mniej dokładnie. Przestaje analizować informacje zapachowe, zaczyna się spieszyć lub pomija fragmenty terenu.

Znacznie lepiej zakończyć trening w momencie, gdy pies nadal pracuje z zaangażowaniem i chęcią.

5. Analizowanie psa zamiast treningu

Po nieudanym ćwiczeniu często słyszymy:

„Mój pies dziś nie miał ochoty pracować.”

A może problem leżał gdzie indziej?

Może przeszukanie było zbyt trudne. Może warunki pogodowe zmieniły sposób przemieszczania się zapachu. Może trening był za długi albo przewodnik nieświadomie podpowiadał psu.

Dobry trener najpierw analizuje własny plan treningowy, a dopiero później zachowanie psa.

6. Zbyt wiele emocji przewodnika

Psy doskonale odczytują nasze napięcie.

Im bardziej zależy nam na szybkim znalezieniu zapachu, tym częściej zaczynamy ingerować – przyspieszamy, zatrzymujemy psa, wypowiadamy kolejne komendy lub nieświadomie pokazujemy miejsce kryjówki.

Najlepsi przewodnicy często sprawiają wrażenie, jakby robili bardzo niewiele.

I właśnie o to chodzi.

Ich zadaniem jest stworzenie psu warunków do pracy, a nie wykonywanie tej pracy za niego.

7. Poprawianie psa podczas przeszukania

„Szukaj.”

„No dalej.”

„Tu.”

„Jeszcze.”

Takie komunikaty często wynikają z dobrych intencji, ale dla psa stają się dodatkowymi informacjami, które odciągają go od analizowania zapachu.

Nosework jest sportem samodzielnego podejmowania decyzji.

Jeżeli pies ma nauczyć się ufać własnemu nosowi, musi mieć możliwość samodzielnego rozwiązania problemu.

Najważniejsza zasada

W dobrze prowadzonym nosework nie uczymy psa jedynie odnajdywania zapachu.

Uczymy go samodzielności.

Uczymy wytrwałości.

Uczymy spokojnego rozwiązywania problemów.

Uczymy pewności siebie.

To właśnie dlatego dobrze prowadzony trening węchowy przynosi korzyści nie tylko podczas zawodów, ale również w codziennym życiu psa.

Na koniec warto zapamiętać jedno zdanie:

Najczęstsze błędy w nosework popełniają ludzie, nie psy.

Pies wykonuje dokładnie to, czego nauczył się podczas treningów. Jeżeli coś przestaje działać, warto najpierw przyjrzeć się własnym kryteriom, sposobowi prowadzenia i planowi treningowemu. Bardzo często to właśnie tam znajduje się rozwiązanie problemu.

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page